Publikowanie numerów rejestracyjnych pojazdów w Polsce budzi wiele kontrowersji. Wielu z nas zastanawia się, czy udostępnianie zdjęć aut z widocznymi tablicami rejestracyjnymi jest zgodne z prawem, czy może stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych. Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, ale zgodnie z aktualnymi orzeczeniami sądów, publikowanie tablic rejestracyjnych jest legalne. Dlaczego? Ponieważ numery rejestracyjne nie są uznawane za dane osobowe. Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu dokładniej.

Czy numer rejestracyjny to dane osobowe?

Aby zrozumieć problematykę publikowania numerów rejestracyjnych, najpierw należy wyjaśnić, czym właściwie są dane osobowe. Według definicji, dane osobowe to informacje, które pozwalają na zidentyfikowanie osoby fizycznej bez nadmiernego nakładu pracy, czasu czy kosztów [3].

W przypadku tablic rejestracyjnych polskie sądy zajmują jednoznaczne stanowisko – numery rejestracyjne nie są danymi osobowymi. Dlaczego? Ponieważ zwykły obywatel nie ma możliwości identyfikacji właściciela pojazdu wyłącznie na podstawie numeru rejestracyjnego. Do takiej identyfikacji niezbędny jest dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), który nie jest powszechnie dostępny [1][2][3].

Sądy wielokrotnie podkreślały, że sam numer rejestracyjny, bez dostępu do dodatkowych źródeł informacji, nie pozwala na identyfikację konkretnej osoby. Jest to kluczowy argument przemawiający za legalnością publikowania zdjęć pojazdów z widocznymi tablicami.

Stanowisko sądów wobec publikacji numerów rejestracyjnych

Polskie sądownictwo wypowiedziało się już kilkakrotnie na temat publikacji numerów rejestracyjnych, a orzeczenia sądów są jednomyślne – publikowanie tablic rejestracyjnych jest dozwolone.

  Bezpieczna wymiana opon w czasie pandemii - co musisz wiedzieć?

Sąd Okręgowy w Warszawie oraz Naczelny Sąd Administracyjny jednogłośnie orzekły, że numery rejestracyjne nie stanowią danych osobowych, co oznacza, że ich publikacja nie narusza przepisów RODO [1][2][3].

Ostatni istotny wyrok w tej sprawie zapadł w czerwcu 2021 roku, potwierdzając dotychczasową linię orzeczniczą – numery rejestracyjne nie są danymi osobowymi i mogą być swobodnie publikowane [2][3].

Warto przytoczyć konkretny przykład: właściciel zabytkowego samochodu złożył pozew przeciwko wydawcy magazynu, który opublikował zdjęcia jego pojazdu z widocznymi tablicami rejestracyjnymi. Sąd oddalił powództwo, argumentując, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych, ponieważ sam numer rejestracyjny nie pozwala na identyfikację właściciela [1][4].

Kontrowersje i stanowisko UODO

Pomimo jednoznacznych orzeczeń sądów, kwestia publikacji numerów rejestracyjnych nadal budzi kontrowersje. Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) prezentuje odmienne stanowisko od sądów w tej sprawie.

UODO uważa, że numery rejestracyjne mogą być uznane za dane osobowe, ponieważ potencjalnie mogą prowadzić do identyfikacji konkretnych osób [1][3]. Według tego organu, jeśli ktoś posiada dostęp do odpowiednich baz danych (np. CEPiK), może na podstawie numeru rejestracyjnego ustalić tożsamość właściciela pojazdu.

Ta rozbieżność między stanowiskiem sądów a UODO powoduje, że w przestrzeni publicznej wciąż pojawiają się wątpliwości dotyczące legalności publikowania tablic rejestracyjnych. Jednakże należy podkreślić, że to orzeczenia sądów, a nie stanowiska urzędów, stanowią wiążącą wykładnię prawa w Polsce.

Proces identyfikacji właściciela pojazdu

Aby lepiej zrozumieć, dlaczego numery rejestracyjne nie są uznawane za dane osobowe, warto przeanalizować proces identyfikacji właściciela pojazdu na podstawie tablicy rejestracyjnej.

Identyfikacja właściciela samochodu wyłącznie na podstawie numeru rejestracyjnego jest praktycznie niemożliwa dla przeciętnego obywatela [1][4]. Aby ustalić, do kogo należy dany pojazd, konieczny jest dostęp do CEPiK, który nie jest powszechnie dostępny. Dostęp do tej bazy posiadają jedynie uprawnione organy, takie jak policja, służby celne czy jednostki samorządu terytorialnego.

  Jaka norma miernika lakieru jest powszechnie stosowana?

Co więcej, nawet jeśli ktoś nielegalnie uzyskałby dostęp do CEPiK, to dane uzyskane z tego systemu wskazywałyby jedynie na właściciela pojazdu, który nie zawsze jest jego faktycznym użytkownikiem. Samochód może być zarejestrowany na firmę, osobę prawną lub kogoś z rodziny, co dodatkowo komplikuje proces identyfikacji konkretnej osoby fizycznej [1][3][4].

Międzynarodowe perspektywy i RODO

Warto zauważyć, że podejście do numerów rejestracyjnych różni się w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. W niektórych państwach UE tablice rejestracyjne są traktowane jako dane osobowe, co wpływa na dyskusje prawne również w Polsce [3].

W kontekście RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych), które obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej, interpretacja dotycząca numerów rejestracyjnych może być różna. Jednakże w Polsce, jak już ustaliliśmy, orzecznictwo sądów jednoznacznie wskazuje, że publikacja numerów rejestracyjnych nie narusza przepisów RODO [1][3].

Ważne jest rozróżnienie między samą publikacją numeru rejestracyjnego a potencjalnym wykorzystaniem tego numeru w połączeniu z innymi danymi. O ile samo upublicznienie zdjęcia z widoczną tablicą rejestracyjną jest legalne, to już wykorzystanie tego numeru do nękania właściciela pojazdu czy innych nielegalnych działań może stanowić naruszenie prawa [2][3].

Praktyczne implikacje dla mediów i użytkowników internetu

Współczesne trendy wskazują, że publikowanie zdjęć pojazdów z widocznymi numerami rejestracyjnymi jest powszechną praktyką na forach internetowych i w mediach społecznościowych [2][3]. Ludzie dzielą się zdjęciami samochodów, motocykli czy innych pojazdów bez zamazywania tablic rejestracyjnych.

Dla mediów, blogerów motoryzacyjnych i zwykłych użytkowników mediów społecznościowych oznacza to, że nie muszą oni obawiać się konsekwencji prawnych związanych z publikacją zdjęć, na których widoczne są tablice rejestracyjne. Oczywiście, zawsze warto kierować się zdrowym rozsądkiem i etyką – jeśli publikacja ma na celu zaszkodzenie komuś lub naruszenie czyichś dóbr osobistych, może to stanowić odrębne podstawy do roszczeń prawnych.

  Jak wprowadzenie RODO wpłynęło na ochronę danych osobowych?

Warto również pamiętać, że chociaż same numery rejestracyjne nie są danymi osobowymi, to już zestawienie ich z innymi informacjami, takimi jak wizerunek kierowcy czy dane geolokalizacyjne, może prowadzić do identyfikacji konkretnej osoby, co mogłoby potencjalnie stanowić naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych [3][4].

Podsumowanie

Podsumowując, zgodnie z aktualnym orzecznictwem sądów w Polsce, publikowanie numerów rejestracyjnych jest legalne, ponieważ same numery rejestracyjne nie są uznawane za dane osobowe. Do identyfikacji właściciela pojazdu na podstawie numeru rejestracyjnego potrzebny jest dostęp do CEPiK, który nie jest powszechnie dostępny.

Mimo to, stanowisko UODO jest odmienne, co powoduje pewne zamieszanie w przestrzeni publicznej. Warto jednak pamiętać, że to orzeczenia sądów stanowią wiążącą wykładnię prawa.

Dla zwykłych użytkowników internetu, mediów i pasjonatów motoryzacji oznacza to, że mogą bez obaw publikować zdjęcia pojazdów z widocznymi tablicami rejestracyjnymi, o ile nie łączą tych informacji z innymi danymi, które mogłyby prowadzić do identyfikacji konkretnych osób.

Kwestia ta może ewoluować wraz z rozwojem technologii i zmianami w prawie, dlatego warto śledzić nowe orzeczenia sądów w tym zakresie.

Źródła:

[1] https://moto.pl/MotoPL/7,88389,27210295,numer-rejestracyjny-nie-jest-dana-osobowa-mozna-go-publikowac.html
[2] https://www.wyborkierowcow.pl/czy-publikowanie-zdjec-tablic-rejestracyjnych-jest-legalne-jak-kwestia-rodo/
[3] https://perfectinfo.pl/czy-publikowanie-zdjec-tablic-rejestracyjnych-jest-zgodne-z-rodo/
[4] https://kruczek.pl/publikacja-zdjec-aut-z-widocznymi-tablicami/